TOP 10 – najbardziej wymagające trasy w Austrii

RSS
Follow by Email
Facebook
Google+
http://narty-austria.org/top-10-najtrudniejsze-trasy-w-austrii/
Twitter
Instagram

Te trasy zdecydowanie nie są dla początkujących. Nawet jeśli uważasz się za niezłego narciarza, zastanów się dwa razy, zanim wyruszysz na którąś z nich, i to koniecznie po wcześniejszej rozgrzewce. Są długie i są bardzo strome, gwarantowana adrenalina i ogień w mięśniach. Oraz ogromna radość i satysfakcja – jak już dotrzecie na dół. Oto 10 tras w Austrii, które wymagają największych narciarskich umiejętności, odwagi i kondycji.

Najtrudniejsze trasy w Austrii
Najtrudniejsze trasy w Austrii – tu Bad Kleinkirchheim w Karyntii i Franz Klammer

1. Zillertal – Mayrhofen, trasa „Harakiri”

Nachylenie 78% to podobno więcej, niż na rozbiegu skoczni narciarskiej. Ta trasa o numerze 34 to właściwie jedna prawie pionowa ściana. To ogromna zaleta dla tych, którzy trzymają się od takich atrakcji z daleka, i wolą popatrzeć z dołu na śmiałków zjeżdżających tą trasą. Techniki zjazdu są różne, ale z obserwacji możemy stwierdzić, że spora część narciarzy większość trasy pokonuje bynajmniej nie na nartach, przybierając pozycje nader malownicze. Ale czego się nie robi, żeby zasłużyć na koszulkę „I survived Harakiri”? Do kupienia przy kasach i w sklepie internetowym.  A w piątki, pomiędzy 13 a 15, można bezpłatnie machnąć słitfocię dzięki serwisowi udostępnionemu przez koleje linowe Mayrhofen.

2. Lech-Zürs am Arlberg, trasa „Langerzug”

Mimo, że w niższej części jest po prostu dość trudną trasą wiodącą do miasteczka o nr 37, niech Was to nie zmyli. Początek tej trasy, poprowadzonej ze szczytu Rüfikopf aż do samego Lech, ma 142% nachylenia! Kilka lat temu niejaki Harry Egger pobił tutaj rekord prędkości jazdy na nartach, szusując ponad 250 km/h. Całość trasy liczy sobie 6,5 km i dojechanie na sam dół wymaga naprawdę ogromnej siły i wytrzymałości. O umiejętnościach nie wspominając.

3. Kitzbühel – Kirchberg, trasa „Streif”

Trasa najbardziej znana z zawodów Pucharu Świata – tu odbywa się co roku najbardziej znany bieg zjazdowy. I mimo, że nazwa pochodzi od nazwy pieknej hali znajdującej się powyżej na zboczu Hahnenkamm, na której latem pasą się krowy o łagodnych oczach, trasa o nr 21 z łagodnością nie ma nic wspólnego. Od roku 2010 trasa, na której odbywają się zawody, jest udostępniona zwykłym użytkownikom, oczywiście poza terminem zawodów, z oznaczeniem najtrudniejszych miejsc jako „extreme ski route” – nachylenie sięga tam 85%. Dla tych nieco mniej odważnych równolegle poprowadzono czerwoną trasę „Family Streif”. Więcej na ten temat napisaliśmy tutaj.

4. Wipptal – Steinach am Brenner, trasa „Manni Pranger”

Mniej znany ośrodek położony blisko autostrady prowadzącej z Innsbrucka na przełęcz Brenner szczycie się najbardziej stromą preparowaną trasą w Austrii. Preprarowaną w tym przypadku przy użyciu specjalnego ratraka i wyciągarki – tu się nie da inaczej. Trasa ma nr 3 i nachylenie 102% i wygląda jak pionowa ściana. Nawet operatorzy wyciągów zalecają tu, przed udaniem się na stok, stosowny trening i rozgrzewkę.

5. Silvretta – Montafon, trasy „Black Scorpions”

Tu mamy prawdziwe gniazdo czarnych skorpionów. W leżącym w austriackim Vorarbergu ośrodku, który reklamuje się jako najbardziej sportowy region narciarski, znajduje się 7 czarnych tras o nr 3,5,22,25,35,54,55. Zwłaszcza trasa Sennigrat (nr 3), stroma i kręta, daje sporego kopa adrenaliny. Takie zagęszczenie trudnych tras w jednym ośrodku jest rzeczywiście niespotykane, a jeśli dodać do tego nachylenie tras 81%, jasnym staje się wysoka pozycja Montafon w naszym zestawieniu.

6. Montafon – Golm, trasa „Diabolo”

Nazwa trasy mówi sama za siebie. Ośrodek narciarski Montafon – Golm sąsiaduje z Silvretta – Montafon dosłownie przez miedzę – wyciągi obu stacji dzieli ok. 5 km. Golm ze swoimi 43 km tras ustępuje sąsiadowi (155 km tras) pod względem wielkości ośrodka, ale również może poszczycić się trasą z gatunku tych najtrudniejszych. Trasa „Diabolo” (nr 10) to blisko 1,5 km zjazdu z nachyleniem do 70%.

7. Karyntia – Bad Kleinkirchheim, trasa „Franz Klammer Stich”

Franz Klammer (rocznik 1953) był pierwszym alpejczykiem z Karytnii, który odnosił zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata, przed nim dominowali zawodnicy z Tyrolu i Salzburgerlandu. Te wielkie zwycięstwa, odnoszone w latach 1975-1978, wykluwały się właśnie w Bad Kleinkirchheim, gdzie mistrz trenował. Stąd jedną z najbardziej znanych tras Pucharu Świata nazwano jego imieniem. Jeśli macie ochotę, i wydacie 75 euro, Franz Klammer osobiście zabierze Was na śniadanie i poranne szusowanie po dziewiczym śniegu – takie imprezy odbywają się kilka razy w sezonie. Problemem może być jedynie nadążanie za mistrzem na trasie dlugości ponad 3 km i nachyleniu do 80% (nr trasy 8).

8. Obertauern, trasa „Gamsleiten 2”

Trasa (nr 26a) zlokalizowana jest na wschodnim zboczu góry Gamsleitenspitz (2357 m n.p.m.), która wygląda jak wielka śnieżna piramida. Piramida o bardzo stromych zboczach, dodajmy – nachylenie trasy dochodzi do 100%. Szczególnie warto się tam wybrać 9 kwietnia – na nartach może nie pojeździmy, ale mamy szansę wygrać nowiutkie BMW. 9 kwietnia 2016 właśnie na trasie Gamsleiten 2 odbędą się (już po raz 10) największe w Austrii zawody w poszukiwaniu skarbów.

9. Serfaus-Fiss-Ladis, trasa „Direttissima”

Ośrodek Serfaus-Fiss-Ladis okupuje od lat pierwsze miejsca w rankingach stacji przyjaznych rodzinom, stąd dla wielu osób zaskoczeniem może być jego obecność w naszym zestawieniu. Mimo wielu rodzinnych, szerokich i łagodnych tras stacja dysponuje jednak trasami dla najbardziej zaawansowanych narciarzy. „Direttissima” (nr 56) i jej nieutwardzany wariant „Kamikaze” (nr 57) poprowadzone ze szczytu Zwölferkopf (2596 m n.p.m.) szczycą się średnim nachyleniem 70%. A słowo „direttissima” znaczy po włosku: najbardziej bezpośrednie połączenie.

10. Katzschberg-Aineck, trasa „Direttissima”

Trasa (nr 11 a) o długości blisko 3 km wiedzie ze szczytu Aineck (2220 m n.p.m.) na sam dół, do miejscowości Katschberg. Różnica poziomów wynosi 570 m, a nachylenie na trasie dochodzi do 100%. Najtrudniejsza jest górna część zjazdu, w postaci niemal pionowej prostej ściany. Na tablicach kierujących na ten szlak oprócz informacji, że to tylko dla bardzo doświadczonych narciarzy, widnieje napis: trasa podwójnie czarna”. Trasę można objechać czerwonym, łagodniejszym wariantem o nr 11.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *