Ski Amade – narciarski raj najbliżej Polski

RSS
Follow by Email
Facebook
Google+
http://narty-austria.org/ski-amade-narciarski-raj/
Twitter
Instagram

Ski Amade oferuje 760 km tras narciarskich, objętych jednym karnetem. I znajduje się zaledwie kilka godzin jazdy od granicy naszego kraju.

Ski Amade
Ski Amade – na zdjęciu okolice Alpendorf

Jeśli już nie planujecie wypadu w tym sezonie (choć warunki wciąż są bardzo dobre i wyciągi w większości uruchomione), koniecznie rozważcie wybranie się do Ski Amade w następnym sezonie. Ten ogromny kompleks narciarski, położony w landzie salzburskim, skupia 5 mniejszych regionów (Salzburger Sportwelt, Schladming-Dachstein, Gastein, Grossarltal i Hochkönig), a w skład każdego regionu wchodzi kilka stacji narciarskich. Łącznie w Ski Amade mamy do dyspozycji blisko 800 km tras na 25 stacjach narciarskich – a całe to bogactwo objęte jest jednym karnetem.

Stacje nie są połączone ze sobą, ale 4 z 25 stacji mają ponad 100 km tras (już bez odpinania nart), a kolejnych kilka ma ponad 50 km tras. Osią komunikacyjną jest autostrada A10, biegnąca na południe od Salzburga – stacje narciarskie rozlokowane są po obu jej stronach. Warto wybrać się do Ski Amade swoim samochodem, bo najbardziej oddalone stacje dzieli około godzina jazdy – jeśli ktoś będzie miał taką fantazję, codziennie może szusować na innej dużej stacji, a nawet (choć to już trochę bez sensu) na kilku dziennie… Co ważne zwłaszcza dla rodzin z dziećmi, Ski Amade jest najbliżej położonym Polski większym regionem narciarskim z prawdziwego zdarzenia. Od granicy Polski mamy tu niecałe 700 km.

Ski Amade
Ski Amade

Nieskromnie mogę się przyznać, że namówiłam na ten region w tym roku znajomych, którzy wybrali się czteroosobową rodziną w lutym (a więc szczyt sezonu, ferie itd). Zapłacili za apartament dla całej czwórki około tysiąca euro na tydzień, apartament położony parę km od najbliższej stacji (Flachau-Wagrain-Alpendorf, 100 km tras), w miasteczku St. Johann im Pongau. Wynajmowali przez bodajże przez booking.com albo któryś z podobnych serwisów on-line. Jak wspominają, urzekła ich sielska atmosfera w miasteczku, potęgowana wciąż wiszącymi ozdobami świątecznymi i światełkami. Na trasach (mimo szczytu sezonu) było pustawo, więcej ludzi gromadziło się tylko w punktach przesiadkowych i na pierwszych i ostatnich zjazdach. Potem gdzieś wszyscy rozjeżdżali się po licznych trasach i właściwie znikali z pola widzenia. Dziewczynom najlepiej się jeździło na długich widokowych, łagodnych trasach w okolicach Alpendorfu, a chłopaki, którzy pewniej czują się na nartach, szaleli na czerwonych trasach w okolicach Wagrain. I tak im się podobało, że w trakcie całego pobytu odwiedzili jeszcze tylko dwie stacje: malutką w Radstad – przy okazji wizyty w aquaparku w Altenmarkt, i zaciszną Flachauwinkl, gdzie niestety trafili na gorsza pogodę i stąd wrażenia mają takie sobie. Z południa Polski do Flachau dojechali (spokojnym tempem) w 8 godzin. Namawiałam ich na wypad d na lodowiec Dachstein, na termy dolinie Gastein albo na drugą największą huśtawkę Mühlbach – Hochkönig, ale wszystkie te atrakcje odłożyli na następny raz. Bo o tym, że już nie Białka, tylko następny wypad narciarski będzie do Ski Amade, są przekonani. Odkrywania wszystkich uroków tego niesamowitego regionu starczy im jeszcze na kilka zim.

Ski Amade
Ski Amade

A gdybyście chcieli jeszcze tej wiosny zakosztować słońca na trasach Ski Amade, obecnie czynne są wyciagi w rejonie Salzburger Sportwelt (huśtawka Flachau-Wagrein-Alpendorf) i przede wszystkim w rejonie lodowcowego Dachstein.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *